Hotelarstwo
Dzisiaj jest: Czwartek, 2 Kwiecień 2020, imieniny Franciszka i Władysława
Szukaj w serwisie:    

Najnowsze artykuły

Kiksy na faksie  2011-11-00

Zganili mnie ostatnio Czytelnicy, że jak już przekroczyłem pięćdziesiątkę, to nagle spoważniałem. Że „Szprechrura” jest nadal w porządku, ale hu­morem jakby mniej skrzy i błyska.
Hmmmm………….
Mam nadzieję, że chodzi o przekroczenie pięćdziesięciu zredagowanych numerów miesięcznika dla hotelarzy (wtajemniczeni wiedzą, że przed „Hotelarstwem” był jeszcze jakiś tam tytuł), które zreda­gowałem. Bo do pięćdziesięciu leciech brakuje mi jeszcze… nieco mniej niż pięćdziesięciu kolejnych czasopism. Redagowanych w cyklu miesięcznym.
Jak już o latach, to coraz trudniej nam sobie przypomnieć, jak to było lat temu jeszcze kilkanaście, gdy Internet nie był tak powszechnym kanałem komunikacji, jak jest dziś. Za szybką „pocztę” robił wówczas dożywający dziś swych dni telefax.
A jak mowa o faksie, to od razu staje mi przed oczami służbowy wyjazd do Szwecji. I całkiem dobry hotel, jakim jest niewątpliwie sztokholmski Grand Hotel. Wyjazd był grupowy, na zaproszenie du­żej korporacji z branży telekomunikacyjnej. Meldujemy się w Grandzie wprost z lotniska, odbieramy klucze i udajemy się do pokoi. Wchodzę do swojego i dostrzegam się w lustrze. Granatowa kurtka, szary polar pod spodem, czarna czapka, okulary… Schylam się, żeby postawić walizkę i gość też się schyla. Jak to w lustrze. Prostuję się, lecz gość w lustrze… wcale się nie prostuje. No nie, przecież lustro to nie video i nie da się zrobić stop klatki. Zatem nie po raz pierwszy w życiu, i pewnie nie ostatni, głupieję.
Z tego ogłupienia wyrywa mnie głos towarzysza z wycieczki, naczelnego „rozbieranego” magazynu dla Panów, który odbierał swój klucz przede mną: Andrzej! Co Ty robisz w moim pokoju? Chole­ra, to mój pokój – odpowiadam – więc co Ty tu robisz? Porównujemy numery pokoi na kluczach i kartach gości: są te same. Nagle, na wspomnienie rzekomego obrazu w lustrze, które wcale nie okazało się lustrem, ale drzwiami do pokoju sypialnego, wybucham śmiechem: gospodarze wyjazdu wyekwipowali nas w komplet polarnych ciuchów, co w połączeniu z moim słabym wzrokiem i po­dobieństwem sylwetek, stworzyło wrażenie „lustrzanego odbicia Szafrańskiego”.
Zjeżdżamy do recepcji wyjaśnić sytuację. Przy blacie widzę kilka podobnych do nas par skleconych z uczestników wyprawy. Znów zaczynam się śmiać. Tak jak na nasz widok, większość obecnych przy recepcji Polaków. Do śmiechu nie było tylko mojemu „partnerowi”. Może miał słabsze poczucie hu­moru, a może niespecjalnie odpowiadała mu perspektywa spędzenia dwóch nocy w „małżeńskim” łóżku. W każdym razie okazało się, że przesłana faksem rezerwacja została napisana w sposób na tyle niepoprawny, że hotel zorganizował zakwaterowanie dla 17 osób w pokojach dwuosobowych, a nie rozmieszczenie 17 osób w 17 pokojach dwuosobowych. Ponieważ wolnych pokoi już nie było, jedynym, co mógł zrobić hotel, było rozsunięcie łóżek w tych pokojach, w których było to możliwe. W 3-4 się nie dało. Jednak z tego co wiem, zajmujące je męskie „pary” nie zgłaszały z tego powodu większych pretensji. A w następnym hotelu – Scandicu w Kirunie – zamieszkały razem. Już zupełnie dobrowolnie.
Jednak ten wyjazd do Skandynawii zapamiętałem tak dobrze nie z powodu Grand Hotelu czy Ice Hotelu za kręgiem polarnym, do którego dotarliśmy kilka dni później, ale z powodu faksu.
I restauracji Mamas and Tapas w Sztokholmie. No bo w końcu wydaje się logiczne, że jeśli się jest w zimnej Skandynawii, to zamiast lokalnej kuchni, na kolację trzeba się udać do lokalu z gorącą kuchnią hiszpańską. Tym bardziej, że lokal okazał się przytulny. Nawet zbyt przytulny, jak na przyjęcie grupy 17 osób.
Stąd najpierw siedzieliśmy w jednej z salek, stłoczeni przy czterech stoliczkach po dwóch stronach przechodniego korytarzyka prowadzącego na zaplecze lokalu. I do WC. Ruch więc panował dość spory. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie krzesło, które załamało się pod jednym z naszych kolegów. Wydarzenie to na tyle nas rozbawiło i rozluźniło, że w końcu obsługa zaproponowała nam kameralną salkę na zapleczu. Niestety, salka oka­zała się dobudowaną do budynku od strony podwórka drewnianą klatką bez wentylacji. Jeśli dodamy do tego przeciągający się czas oczekiwania na posiłek urozmaicany jedynie starterami w postaci stałej i płynnej, to pewnie nie zdziwi Cię, Drogi Czytelniku, że po ponad godzinie postanowiliśmy zrezygnować z usług lokalu.
Okazało się to jednak nie takie proste. Pełna gości restauracja została bowiem zamknię­ta, drzwi pilnowało dwóch osiłków-ochroniarzy, a szwedzka „Polis” była już w drodze. Dlaczego? Dlatego, że grupa z Polski awanturowała się, nie chciała jeść, a co najgorsze: zapłacić rachunku za zamówione uprzednio, acz nie podane, a zatem i nie skonsumo­wane potrawy.
Dopiero po chwili okazało się, że i tu zawinił faks. Menu kolacji wraz z liczbą posiłków zostało zamówione i potwierdzone drogą faksową. Osoba, która dokonała zamówienia, nie znała dokładnie oferowanych potraw, a w dodatku mocno przesadziła z ich obfito­ścią. Gdy więc byliśmy już najedzeni, znużeni upałem i niemiłą atmosferą salki na zaple­czu, to zgodnie z menu zamówionym faksem, był to dopiero etap przystawek.
Mamas and Tapas, chociaż cieszył się lokalną sławą, lokalem dużym wówczas nie był. I do przyjęcia naszej grupy musiał się odpowiednio przygotować, m.in. nabywając więk­szą ilość produktów. Gdy się okazało, że straciliśmy cierpliwość i chcemy wyjść, mene­dżerka przestraszyła się, że jeśli my nie skonsumujemy przygotowanych potraw, to się po prostu zepsują. Zatem najpierw chciała zatrzymać nas siłą, a potem ugodowo nakazała zaczekać na przygotowanie potraw, które miały zostać zapakowane „na wynos”. Tymcza­sem nasza opiekunka – ta która zamawiała faksem z Warszawy – chciała zapłacić tylko za to, co zjedliśmy… Zrobiła się mała przepychanka, której efektem było zamknięcie drzwi i wezwanie policji. Na szczęście wcześniej przybył właściciel lokalu, z którym udało się rozwiązać problem w sposób satysfakcjonujący obie strony. Na tyle satysfakcjonujący, że osiłki-ochroniarze otworzyli drzwi i można było wyjść na mroźną sztokholmską ulicę i zaspokoić wreszcie pierwszy głód nikotynowego dymku. Bo lokal, na nieszczęście dla większości uczestników wyprawy, okazał się lokalem dla niepalących.
Niestety tego nie można się było dowiedzieć, ani z faksu, ani z przewodników, ani ze strony internetowej, której Mamas and Tapas nie miał. Ale dziś już ma. Właśnie spraw­dziłem.
Andrzej Szafrański

Aktualności

Rynek HoReCa roku 2020. We Francji  2020-03-17

Francja. Jest daleko od Polski. Trzeba do niej przejechać przez całe Niemcy. Jest największym krajem Unii Europejskiej, dwukrotnie większym od Polski i blisko dwukrotnie większym od...

Hotel na Ostrowie Tumskim - czy będzie dziwnie?  2019-09-22
Ostrów Tumski to we Wrocławiu miejsce szczególne - najstarsza część miasta, historyczne miejsce, bardzo lubiane przez turystów a wciąż zaskakująco spokojne, także w...
Jedne znikają rozbierane, inne triumfują mimo wieku  2019-06-28
Nie każdy hotel kończy jako kruszywo-tłuczeń pod drogi. Niektóre pomału staczają się po równi pochyłej z latami gubiąc blask, błysk i popularność tracąc po drodze...
Płonie dach hali basenu Hotelu Jawor w Sarbinowie  2019-06-28
Pożar wybuchł rankiem, gdy goście jeszcze spali, został zauważony po godzinie 5 rano. Ewakuowano wszystkich gości i cały personel, w sumie blisko 200 osób. Pożar trawił dach nad...
Prawdziwie luksusowa konkurencja na warszawskim rynku  2019-06-26
Podobno nie ma hoteli ponad pięciogwiazdkowych. Choć Azjaci i Arabowie twierdzą, że ich hotele mają 6 a bywa że i 7 gwiazdek. Skrajny luksus dla wybranych nieliczony jest jednak gwiazdkami -...
Wykładzina dywanowa w pokoju hotelowym. Wątpliwości  2019-06-25
"Piszę do Państwa ponieważ tylko u Was udało mi się znaleźć wzmiankę na temat potrzeby zastosowania dywanu lub wykładziny dywanowej w celu uzyskania standardu gwiazdkowego. Z...
Nowość dla hotelarzy. Pilarki, kosiarki, kosy spalinowe - bez hałasu  2019-06-24
Dokuczliwy hałas. Skutek i nieodłączny element cywilizacji. Dziś już męczy rozwinięte społeczeństwa na dużą skalę i bywa przyczyną zgonów, a więc na raty zabija. Obecny...
Hotel, który skończył jako tłuczeń pod drogi  2019-06-20
Był luksusowy jak na ówczesne lata. Własna sala kinowa w podziemiach, dyskoteka, biblioteka, restaurację, sala bankietowa, centrum fitness, basen, hala sportowa, sala bilardowa, sale...
Jak ten czas leci. Gdański Qubus ma 10 lat  2019-06-17
Gdy się otwierał, leżał 'z boku', 'poza starym miastem', 'za daleko'. Od gdańskiego starego miasta oddzielała go ważna arteria komunikacyjna: Podwale Przedmiejskie....
Dlaczego mamy płacić za odsyłane rzeczy?  2019-06-17
"Witam, jak w tytule mejla. Czy jest na to jakiś przepis, czy ludzie powariowali? Po weekendzie dzwoni do nas pani, że buty zostawiała w pokoju. No bo zostawiła, buty już nam wczoraj...
Mercure 'nigdzie'. Intrygująca lokalizacja  2019-06-11
Ursus i Włochy to dzielnice Warszawy. Do połowy lat 50 XX wieku Włochy (bliżej Warszawy) były niepodległym, podwarszawskim miasteczkiem, graniczącym ze stolicą. Pod 1951 roku stały się...
Weekendowo o hotelarstwie. Karty płatnicze. Jak to w Polsce było?  2019-06-09
Karty kredytowe i płatnicze. Temat pozornie niezwiązany z hotelarstwem. Zwłaszcza młodzi czytelnicy, którzy w telefonie mają apkę do płacenia zbliżeniowego, albo wręcz w opasce czy...
Miła dla oka odmiana. Unifromy hotelowe inaczej  2019-06-04
Gdy przychodzi zamawiać hotelowe uniformy to strategii jest kilka. Niektórzy kupują najtańsze dostępne w internecie: uniwersalne stroje w uniwersalnych, ponadczasowych fasonach i...
Automobil Hotel i Retromobil Gala Kraków. Hotel organizatorem.  2019-06-04
Hotel Anders był organizatorem elitarnego turnieju siatkówki plażowej. Światowej rangi. Przez lata. Hotel Zamek Topacz ma nieprawdopodobne muzeum motoryzacji, a w nim prawie 200...
Weekendowo o hotelarstwie. Średniowiecze i pierwsze pra-hotele  2019-06-02
W poprzedniej części - link na dole artykułu - rozważaliśmy specyfikę ówczesnej turystyki, której nie było. Nakreśliliśmy systematykę ówczesnych podróżnych...
Sanatorium dla gruźlików. Miał być hotel będzie Centrum Muzyki  2019-05-30
Jak donosi rzecznik prasowa Urzędu Marszałkowskiego Województwa Kujawsko-Pomorskiego w historycznym Pałacu Kronebergów w Wieńcu w gminie Brześć Kujawski urząd stworzy...
Hotelarze charytatywnie - zacny cel i idea. Hotel Super Heroes  2019-05-30
Pierwsza w Polsce zorganizowana akcja charytatywna całej branży hotelarskiej: Hotel Super Heroes. Ideą wydarzenia jest to, że my hotelarze pomagamy dzieciom. Uczestnicząc w opisywanym...
Stawki godzinowe w hotelarstwie w Norwegii. Lepiej nie czytać!  2019-05-28
Uwaga! Dalsze czytanie tej informacji może sprawić Ci prawdziwą przykrość a nawet okazać się głęboko bolesne. Nie polecamy lektury osobom o słabych nerwach. Ale, do rzeczy. Kilka dni...
Dezinformacja szkodzi. Pijarowe fake news vs kategoryzacja  2019-05-27
"Hotelowe gwiazdki to za mało. Coraz więcej prestiżowych hoteli rezygnuje z używania gwiazdek jako narzędzia komunikacji marketingowej czy sprzedażowej. Prawdziwy luksus nie mieści...
Goście kradną ręczniki i szlafroki. Co robić?  2019-05-22
'Dzień dobry, co roku zaczyna się nam ten sam problem z wiosną, że pokojowe zgłaszają do recepcji braki szlafroków lub ręczników w pokojach opuszczonych przez gości....
Weekendowo o hotelarstwie. Jak to było w średniowieczu?  2019-05-18
Zastanawialiście się Państwo, jak wyglądało hotelarstwo 'kiedyś'? Na przykład w średniowieczu na ziemiach polskich? Średniowiecze to epoka w historii Europy trwająca od V wieku...
Legalne absurdy kategoryzacji  2019-05-17
Załącznik nr 1 do rozporządzenia Ministra Gospodarki i Pracy z dnia 19 sierpnia 2004 roku (z późniejszymi zmianami) w sprawie obiektów hotelarskich i innych obiektów, w...
Przyszedł ten czas: jesteśmy na fejsbuku  2019-05-16
Dokonało się. Nasi młodsi czytelnicy wymusili na nas zaistnienie na fejsbuku. Rewolucja od końca :). Wszyscy widzieliśmy potrzebę fejsbuka, i odkładaliśmy tę decyzję od co najmniej 5 lat...
Hotel w siedzibie Prawa i Sprawiedliwości?  2019-05-15
Przy ulicy Nowogrodzkiej 84/86 w Warszawie mieści się najsłynniejsze ostatnimi laty biuro: to siedziba partii Prawo i Sprawiedliwość - partii politycznej, założonej w maju 2001 roku przez...
Wpuszczać, czy nie wpuszczać na śniadania?  2019-05-14
'Dzień dobry, jestem recepcjonistką w hotelu 4-gwiazdkwym. Śniadania mamy w tygodniu od ósmej a w weekendy od dziewiątej. Informacja o tym jest i na drzwiach do restauracji i w...
Miał być koniec OTA i raj dla hotelarzy ...  2019-05-08
On-line Travel Agency [OTA] - to internetowe witryny turystyczne [nie mylić z metawyszukiwarkami], które zajmują się mniej lub bardziej zaawansowanym pośrednictwem między klientami...
Weekendowo o hotelarstwie. Giganci sprzed 100 lat  2019-05-02
Największym na świecie hotelem w jednym budynku jest obecnie The Mirage Hotel w Las Vegas otwarty w 1989 roku i mający 3.044 pokoje hotelowe. Tuż za nim jest rozbudowywany w latach 1969-1978...
Hotel prowadzony przez rodzinę od 46-ciu pokoleń  2019-04-29
W Polsce rozpoczyna się pierwsza po 1990 roku zmiana pokoleniowa u sterów rodzinnych biznesów. Ci którzy zaczynali 'biznesy' 30-25 lat temu, dziś są w wieku w...
Weryfikacja tożsamości gości a RODO  2019-04-23
'Witam, piszę od razu po tych świętach. Mieliśmy cały hotel gości na pobyty wielkanocne. Całe rodziny, niekiedy i z dziadkami. Mamy 80 pokoi i kilkanaście razy były uwagi do...
Strategia Narodowych Czempionów a hotelarstwo  2019-04-22
Czempion narodowy to (za Wikipedią) -  podmiot gospodarczy z udziałem Skarbu Państwa o znaczącym potencjale własnym i istotnym znaczeniu dla gospodarki narodowej. Ta definicja wyklucza z...
© 2009-2019 Hotelarstwo. Istnieje od wieków.
Projekt & cms: www.zstudio.pl