Hotelarstwo
Dzisiaj jest: Środa, 20 Wrzesień 2017, imieniny Filipiny i Eustachego
Szukaj w serwisie:    

Ma Pani 7 zł za godzinę i narzeka?!

Powyższy tytuł to przekąs i sarkazm. Autorka poruszyła kilka wątków. Więc po kolei:
Obsługa recepcji oraz śniadań, nie jest niczym niezwykłym w tak małych obiektach. Wątpliwą już w tym zakresie pracy jest tak niska płaca, jaką zaproponowano. 7 złotych netto za godzinę pracy recepcjonisty - to stawka tak podła, że w dużych miastach już niespotykana. 1.240 złotych - tyle wynosi płaca minimalna na umowę o pracę w 2014 roku. Przy stawce 7 zł/h będzie to między 1.176 a 1.232 złote miesięcznie, chcąc odnieść się do etatu.
Autorka zgodziła się pracować za 7 zł netto. Póki będą chętni do pracy za takie stawki, póty będą takie stawki.
Trudno winić jedną albo drugą stronę umowy. Są chętni - jest stawka.
Żaden dobry, szanujący się hotel nie znajdzie do recepcji pracowników wykwalifikowanych tj. wykształconych i na pewnym poziomie, znających języki, mających ogładę itd. Ale z drugiej strony? Ile może zarobić 16 apartamentowy obiekt w centrum Łodzi?
Zakładając średnią cenę za dobę na poziomie 220 złotych i frekwencję 51% (średnia dla Łodzi za 2013 rok, wg wstępnych danych Instytutu Hotelarstwa) - miesięcznie przychody ze sprzedaży noclegów wyniosą nieco ponad 48 tys. zł netto. Z tego trzeba pokryć wszystkie koszty, w tym pensje pracowników a także być może finansowanie tej inwestycji.

Pierwszy morał z dzisiejszej korespondencji:
im mniejszy hotel, tym mniejsza szansa na godne zarobki. Bo i nie ma z czego płacić.

Takie zadania jak: "dokonywanie zestawień cenowych konkurencji, poszukiwanie i werbowanie do współpracy firm handlowych czy biur podróży" - też mogą wchodzić w zakres obowiązków recepcjonisty w małym obiekcie. Ale nie za takie pieniądze. Jaka płaca - taka praca. Gdyby za te obowiązki Autorka miała płatne np. 200 złotych lub sucess fee - miałaby motywację, by klientów szukać, kontakty nawiązywać i menedżera wyręczać.
Nie wiemy z listu, jakie obowiązki na pani menedżer. Być może także pracuje ponad normę, obłożony zadaniami, które normalnie wykonuje kilka osób. Albo może znalazła sobie wygodną wyrobnicę i się nią wysługuje.
"Po konsultacji z innymi pracownikami wiem, że żadne z nich nie dokonuje podobnych prac marketingowych w trakcie swoich zmian. Czy w takim razie takie działanie powinny być moim obowiązkiem."

Drugi morał:
jeżeli ktoś daje się wykorzystywać, to wielu uzna - że czemu nie? Zależy Autorce na jakiejś pracy, dała sobie narzucić dodatkowe obowiązki? Dała. To niech je wykonuje. Jeśli się nie podoba - droga wolna.

I albo trzeba zacisnąć zęby i prace wykonywać, albo zmienić pracodawcę. Najgorsze co można: to narzekać ale jednocześnie twierdzić, że z pracą ciężko. Tym bardziej, gdy od początku się mówiło, że to praca dorywcza, tymczasowa.
Sytuacja taka nigdy nie jest jednoznaczna. "Przyszła nowa, pracuje dorywczo, za grosze, na pracowaniu jej zależy - to jej dokładajmy obowiązków. Ile wytrzyma, tyle nasze. A później zobaczymy." Być może ktoś, kto przyjdzie do pracy po Autorce, bez języków i dodatkowych obowiązków, za sam fakt siedzenia w recepcji dostanie 9 złotych. Autorka zgodziła się na to, co ma.

"Jak więc porównać jakość mojej pracy do mało zorientowanego zazwyczaj pana, bez znajomości języków obcych, przychodzącego do recepcji w weekendy? Ten jednak pracuje za stawkę 9zł/h."
Nie ma czego porównywać. A mimo tego ów pan zarabia więcej niż Autorka. Czy to wina tego Pana? Nie.

Trzeci morał:
kto powiedział, że świat jest sprawiedliwy a rzeczywistość uczciwa?

Podsumowując:
Droga Pani - jest Pani najnormalniej w świecie ordynarnie wykorzystywana. Pracuje Pani za nieprzyzwoicie niską stawkę, mając absurdalnie szeroki zakres zadań do wykonywania. W każdym dobrym hotelu, w każdym tak dużym mieście jak Łódź - z takim zakresem pracy, Pani miesięczne wynagrodzenie wynosiłoby między 1.800 a 2.000 złotych na rękę.
I co z tego? Nic z tego nie wynika, bo tam gdzie Pani obecnie pracuje tak się Panią traktuje.
A Pani się na to godzi.
Pozostaje życzyć jak najszybszego znalezienia lepszego pracodawcy.

Masz problem?
Pytanie?

Wątpliwość, dotyczącą prowadzonej działal- ności hotelarskiej?

Albo hotelu, w którym pracujesz?

Chciałbyś porady?

Potrzebujesz pomocy?

Szukasz rozwiązania?

Napisz do nas:

Na bieżąco odpowiadamy Naszym Czytelnikom, a wybrane kwestie i problemy publikujemy na tej stronie za zgodą pytających.

Zapraszamy

© 2009-2017 Hotelarstwo. Istnieje od wieków.
Projekt & cms: www.zstudio.pl
Newsletter: