Hotelarstwo
Dzisiaj jest: Sobota, 20 Lipiec 2019, imieniny Czesława i Hieronima
Szukaj w serwisie:    

Miał być koniec OTA i raj dla hotelarzy ...  2019-05-08

Miał być koniec OTA i raj dla hotelarzy ... On-line Travel Agency [OTA] - to internetowe witryny turystyczne [nie mylić z metawyszukiwarkami], które zajmują się mniej lub bardziej zaawansowanym pośrednictwem między klientami branży turystycznej w tym hoteli a wytwórcami produktów turystycznych w tym obiektami hotelowymi, noclegowymi. To takie platformy łączące kupujących i sprzedających, z tym że nie robiące tego bezinteresownie a za pobieraną od sprzedających, więc w naszym przypadku od obiektów hotelowych, niekiedy niemałą prowizję. Do najbardziej znanych w Polsce globalnych OTA należą: booking, expedia, hrs.

Wysokie prowizje...
Analiza wysokości prowizji płaconych OTA przez hotelarzy pokazuje że wahają się one od 10-12% do 30% wartości sprzedaży realizowanej przez obiekt hotelowy w danym OTA. W Polsce znakomita większość obiektów hotelowych płaci blisko 20%i więcej niż startowe 10%. A to 1/5 przychodów ze sprzedaży pokoi hotelowych. Niemało. Szczególnie dla tych hoteli, w których większość rezerwacji przychodzi z OTA.
Obiekty hotelowe na różne sposoby próbują zmniejszać ilość rezerwacji wpływających z OTA - przekierowując ruch do własnych silników rezerwacyjnych (booking engine) a to na własnych stronach www, a to na portalach społecznościowych. Próbują też oferować - przy sprzedaży bezpośredniej klientowi - ceny niższe niż ten może dostać na booking.com czy innym OTA. Są na to metody legalne i zgodne z zawartymi z OTA umowami i niektóre hotele sprawnie i skutecznie z takich rozwiązań korzystają. Fakt, czynią tak głównie te obiekty które muszą płacić do OTA prowizje rzędu blisko 20 procent i więcej.
Bo jeśli ktoś płaci 10-12% prowizji, to często szkoda zachodu na obchodzenie umowy z OTA.

Przymus OTA
Problem hotelarzy z przymusem OTA i wysokościami żądanych prowizji dostrzegł już w okolicach 2010 roku Thomas Magnuson prezes założonej w 2003 roku sieci Magnuson Hotels. I zaproponował alternatywę.
Magnuson Hotels to grupa ponad 1.000 hoteli niezależnych, przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych, występująca w zależności od standardu pod kilkoma markami Magnuson. Hotele są niezależne i należą do prywatnych właścicieli a od Magnuson dostają marketing przyjętej marki hotelowej zależnej od standardu obiektu, globalne reklamy, 'magnusowy' kanał rezerwacyjny i pomniejsze wsparcia. W istocie swej na podobnej zasadzie działa na rynku hospitality na przykład i Best Western i Golden Tulip.

Pierwszy bezpłatny dla hoteli system
Thomas Magnuson zaproponował hotelarzom GHX (Global Hotel Exchange) - pierwszy bezpłatny dla hoteli system dystrybucji pokoi hotelowych.
I w lutym 2012 roku w Londynie anonsował:
- Właściciele hoteli na całym świecie borykający się z OTA będą szczęśliwi widząc 'hotele z powrotem w branży hotelarskiej', kiedy Global Hotel Exchange zaprezentuje zestaw nowych funkcji. Hotele odzyskają pełną kontrolę nad gromadzeniem pieniędzy i danymi klientów. W przeciwieństwie do większości OTA Global Hotel Exchange nie pobierze żadnych opłat od hotelu. Całkowita cena pokoju, podatki i wszystkie inne opłaty zostaną na koncie hotelu.
Global Hotel Exchange wyśle pełne dane rezerwacji dokonanej przez klienta wraz ze wszystkimi danymi niezbędnymi do rezerwacji pokoju przez hotel.
Dla właściciela hotelu oznacza to że 100% ceny pokoju, podatków i opłat hotelowych należnych hotelowi - wpłynie do hotelu. GHX nie preautoryzuje karty kredytowej gościa podczas dokonywania rezerwacji. W efekcie, klienci nie są obciążani płatnościami dopóki nie znajdą się w hotelu.
W innym wywiadzie dodawał:
„Ogromna liczba hoteli z kilkudziesięciu krajów, z którymi codziennie podpisujemy umowy, świadczy o chęci walki z potrójnym zagrożeniem: spadającym popytem, niższymi cenami pokoi i wzrostem prowizji dla portali rezerwacyjnych".

Ideą GHX miała być ponownie bezpośrednia relacja: klient-hotel, sytuacja w której hotel po otrzymaniu danych klienta z GHX indywidualnie i bezpośrednio może się kontaktować z każdym swoim potencjalnym gościem. Nie płacąc za to nic do GHX.

O Global Hotel Exchange w informacji na swojej stronie Magnuson Hotels pisało tak:
Global Hotel Exchange (GHX) to nowa ogólnoświatowa platforma handlowa dostępna w marcu 2012 r. W sieciach internetowych, mobilnych i społecznościowych GHX to platforma rezerwacji która zapewni 'wycenę rynkową' - prosty, szybki i przejrzysty sposób rezerwacji pokoi po uczciwej cenie. Bez żadnych rabatów handlowych, prowizji ani opłat dystrybucyjnych pobieranych od hoteli. Hotele odzyskają kontrolę nad stawkami za własne pokoje i ich udostępnianiem za pośrednictwem bezpiecznego ekstranetu.

Kto za to wszystko zapłaci?
Jeśli to nie hotele uczestniczące w GHX zapłacą prowizje - to z czego miała się utrzymywać i czerpać zyski ta platforma?
Z niewielkiej, stałej opłaty wnoszonej do GHX przy każdej rezerwacji przez klienta dokonującego rezerwacji. W wysokości ustalonej na 2,99 USD od każdej dokonanej rezerwacji. Co powinny mu z nawiązką rekompensować niższe ceny noclegów na GHX, niższe od cen np. na booking.com czy expedia.com bo nieobarczone ~20-30% prowizją dla OTA.

To by była rewolucja i koniec OTA jakie znamy
Obserwatorzy i analitycy rynku noclegowego z uwagą obserwowali zamierzenia i poczynania GHX. Największe autorytety wieszczyły, że 'GHX stoi w obliczu żmudnej i ciężkiej bitwy. Ale jeśli odniesie sukces, może to oznaczać koniec panowania OTA, terroryzowania właścicieli hoteli i prawie niezauważalnego ale szkodliwego wzrostu cen pokoi dla klientów hoteli' (huffpost.com).

Minęło siedem lat od zapowiedzi i uruchomienia GHX i co?
W maju 2019 roku największe OTA na świecie stają się coraz większe. Ich prowizje gdzieniegdzie spadły, gdzie indziej wzrosły. Rozszerzyły swój zakres i dopuściły nowe kategorie zakwaterowania. Zmuszone przez Unię Europejską - zmodyfikowały umowy usuwając niektóre zapisy krępujące hotelarzy.
Wciąż jednak obecność dla polskiego jak i europejskiego hotelu w booking.com jest jego być-albo-nie-być. Nie bez podstaw mówi się, że jeśli hotelu nie ma na booking.com - to go nie ma.
A Global Hotel Exchange? Sami sprawdźcie.
Po wpisaniu w google GHX w wynikach króluje Global Healthcare Exchange. I kratki nawiewowe. I wszystko inne, tylko nie portal światowy portal rezerwacji hoteli. A po wpisaniu w wyszukiwarkę pełnej nazwy: Global Hotel Exchange?
Jeśli chcecie to sprawdźcie to sami. Smutek.

© 2009-2019 Hotelarstwo. Istnieje od wieków.
Projekt & cms: www.zstudio.pl