Hotelarstwo
Dzisiaj jest: Piątek, 17 Listopad 2017, imieniny Grzegorza i Salomei
Szukaj w serwisie:    

O tym się nie mówi

O tym się nie mówi
Fot. (c) PureStockX

Najścia nagich, pobudzonych gości płci męskiej na pełniące nocne dyżury recepcjonistki. Niedwuznaczne propozycje kierowane pod adresem pokojowych. Ekshibicjonizm przed obiektywami kamer w hotelowych korytarzach. Obnażone pary na schodach ewakuacyjnych. Problemu nie ma? Jest, tylko skryty za woalem dyskrecji.
Trzecia nad ranem. Hotel, pusty recepcyjny hol, przygaszone światła. Recepcjonistka ni to czuwa, ni drzemie. Za godzinę, półtorej rozpocznie się poranne krzątanie. Przyjedzie pieczywo, przyjdą pracownicy kuchni. Z klatki schodowej wyłania się gość hotelu i cichaczem podchodzi do recepcji. Wyrwana z letargu recepcjonistka podnosi oczy. Przed nią stoi gość, którego meldowała wieczorem. Mężczyzna w średnim wieku wyglądał sympatycznie. Pewnie biznesmen. Teraz znów stoi przed recepcjonistką, tylko że całkiem nagi i w pełnej gotowości… płciowej. Niechciana nagość w obiektach noclegowych to temat, którego niby nie ma, o którym oficjalnie się nie mówi. 
Ruchy poza procedurami
Ekshibicjonista w parku? Napisze o tym prasa, policja zatrzyma „zboczeńca”, potępi go lokalna opinia społeczna. Gdzie jeszcze może dojść do obnażenia? W podziemnym garażu, w ustronnych miejscach. A w pracy? W biurze, urzędzie, sklepie, fabryce czy zakładzie usługowym nagość praktycznie się nie zdarza. Pracownice, ekspedientki, urzędniczki nie są narażone na zachowania o podłożu seksualnym dokonywane przez klientów lub interesantów w ich miejscach pracy, a recepcjonistkom i pokojowym regularnie trafiają się nagusy. Procedur postępowania w takich przypadkach nie znajdzie się w prawie żadnym hotelu w Polsce. To temat, o którym, nie zawsze chichocząc, rozmawiają między sobą pokojowe i recepcjonistki − kobiety, których problem dotyczy bezpośrednio, o którym pozostały personel dowiaduje się na przerwach, przy posiłkach pracowniczych, na papierosie. Nadzy mężczyźni i kobiety zdarzają się w hotelach częściej niż w jakichkolwiek innych miejscach.

Całonocna impreza firmowa dobiegała końca. Już kolacja była suto zakrapiana alkoholem. Były tańce, występy sztukmistrza i pokazy tańca. A później dyskoteka i open bar. Alkohol lał się szeroką strugą. Około 5 nad ranem pijany gość z pokoju 237 zupełnie nagi przyszedł do recepcji. Do przybycia ochrony (4 minuty) zachęcał nas, obydwie recepcjonistki do aktywności płciowej z takim „wyjątkowym okazem, jakiego na pewno nigdy nie widziałyśmy”. Proponował, że nam zapłaci. Ochrona po przybyciu odprowadziła gościa do pokoju. Koleżanka była w szoku.
Rzadko kiedy, rozpoczynając pracę w zawodzie, recepcjonistki mają szczęście przejść szkolenie z zachowań w przypadkach prób napastowania seksualnego przez gości i klientów, ze szczególnym uwzględnieniem nagości męskiej i chełpliwych obnażeń. Wraz ze stażem pracy rośnie doświadczenie i praktyka, jak postępować w takich sytuacjach. Czasami starsze recepcjonistki poradzą młodej, jak się zachowywać. Zwykle jednak ma to miejsce dopiero po pierwszej „przygodzie” młodszej koleżanki.
Hotele wysokiego ryzyka…
Do obnażeń, aktów płciowych między gośćmi, np. na korytarzach i propozycji seksualnych składanych recepcjonistkom, pokojowym, barmankom i kelnerkom najczęściej dochodzi w hotelach, do których mężczyźni przyjeżdżają sami, np. na konferencje, szkolenie czy po prostu w podróży służbowej.
Nad ranem do recepcji przyszedł gość z pokoju 115. Zaproponował Anecie 100 złotych za seks oralny. Powiedział, że jest w potrzebie. Aneta odmówiła. Jak się zmiany zmieniły o 7 rano, gość przyszedł do Agnieszki i zaproponował 200 złotych za to samo. Agnieszka też odmówiła. Gość poszedł na śniadanie i Monice (kelnerce) oferował już 300 złotych. Monika odmówiła, bardzo się zdenerwowała. Gość cały czas był grzeczny i grzecznie mówił. Po 8.00 przyszła Paulina z marketingu. Jej gość zaproponował już 400 złotych. Żadna się nie zgodziła i gość przy wyjeździe powiedział Agnieszce, że więcej do nas nie przyjedzie.
Z kilkuletnich obserwacji wynika, że hotele konferencyjne położone poza miastami należą do tych, w których najczęściej dochodzi do obnażeń gości-mężczyzn przed personelem żeńskim. Jak często? Recepcjonistki jednego z hoteli konferencyjnych w centralnej Polsce policzyły, że średnio raz w miesiącu trafia się „nagi facet z genitaliami na wierzchu”. Uwzględniając zmianowy system pracy recepcji każda z nich trafia średnio na trzech „zboczeńców” w roku.
Około 23 gość w stanie upojenia alkoholowego rozebrał się do naga w holu sali konferencyjnej, a potem zaczął się onanizować do kwiatów. Zdarzenie zostało zarejestrowane przez kamery. Bałam się, że przyjdzie do recepcji, ale poszedł później spać. Ubranie zostawił.
Na drugim miejscu w rankingu typu hoteli, w których pracownice muszą się liczyć z prawdopodobieństwem wystąpienia nagusa są miejskie hotele biznesowe w miastach powiatowych i mniejszych. Rozbierającym się mężczyznom − często czyniącym to incydentalnie − służą w takich obiektach: zamieranie ruchu w nocy oraz brak fizycznej ochrony w holu recepcji. Do obnażeń dochodzi wyłącznie w godzinach nocnych. Najczęściej między 2 a 5 rano. Noc − to trzeci element grupy ryzyka, który występuje w każdym obiekcie hotelowym. Chyba że na nocnej zmianie pracują wyłącznie recepcjoniści – mężczyźni.
Spojrzeć nagusowi w twarz
Czwartym istotnym elementem wpływającym na prawdopodobieństwo „wystąpienia”
nagiego gościa jest wiek recepcjonistki. Rozmowy przeprowadzone z recepcjonistkami mającymi 45 lat i więcej pokazały, że praktycznie nie są już one epatowane genitaliami przez gołych mężczyzn, oraz że nie spotykają się z propozycjami o treści seksualnej. Wiek nie ma natomiast praktycznego znaczenia w przypadku pokojowych, które spotykają się z nagimi gośćmi w pokojach.
Przyzwyczaiłam się do gołych gości otwierających mi drzwi i zapraszających do sprzątania. Nie wchodzę wtedy do pokoju. Na golasów nagle wychodzących z łazienki, nie zwracam uwagi, podobnie jak na obserwujących mnie zza uchylonych drzwi łazienki. Ale pierwszy facet, który leżąc goły i odkryty w łóżku powiedział: „proszę sobie nie przeszkadzać i sprzątnąć pokój”, a potem gmerał ręką przy przyrodzeniu, spowodował, że uciekłam z pokoju. Bardzo to przeżyłam. Teraz wychodzę od razu, mówię, że wrócę jak skończy. Wówczas najczęściej przepraszają, dają spokój, proszą o przyjście, „gdy jego już nie będzie” lub sami pospiesznie wychodzą z pokoju.
Dla recepcjonistki czy pokojowej obnażony, obcy mężczyzna jest niemiłym przeżyciem. Już nagość budzi lęk, gdy jest się samą w hotelu czy pokoju. Gdy w dodatku mężczyzna jest w gotowości płciowej lęk bywa bardzo silny. Co radzą doświadczone recepcjonistki? Nie bać się, nie dać się sparaliżować lękowi. Spokojnie speszyć mężczyznę, który czerpie satysfakcję właśnie z lęku, zawstydzenia i spłoszenia kobiety. Radzą odważnie spojrzeć w twarz, przenieść wzrok na genitalia i powiedzieć ze współczuciem: „O, mój mąż ma większego, szkoda, że nie ma się Pan czym pochwalić.” To niełatwe. Ale skuteczne.
Z gaśnicą pod ladą
Spokój połączony z odważnym współczuciem to najskuteczniejsza technika zniechęcenia gościa do dalszych popisów. Doświadczone recepcjonistki radzą także mieć w recepcji pod ladą… gaśnicę pianową. Gdyby spokojna perswazja nie wystarczyła… Zawsze też dodają, by nauczyć się posługiwać taką gaśnicą. Bez względu na stres, jakiego dostarcza ten aspekt pracy w recepcji obowiązkowe są dwa zachowania: poinformowanie pozostałych koleżanek oraz przełożonego o zaistniałej sytuacji oraz zachowanie przez wszystkich dyskrecji. Tego typu zdarzeń nie wpisuje się w zeszyt recepcji w sposób umożliwiający identyfikację gościa. Zdaniem menedżerów to mogłoby narazić go na szwank. A po co? Jeżeli nie doszło do przestępstwa, to krótka, ustna relacja jest w zupełności wystarczającą. Należy podkreślić, że recepcjonistka może zgłosić zdarzenie na policję. Praktyka dowodzi, że zdarzenia te praktycznie w blisko 100 proc. nie są na policję zgłaszane. Nie ma też oficjalnych statystyk, co do częstotliwości obnażeń przed pracownikami w obiektach hotelowych.
*Fragmenty tekstu wyróżnione kursywą pochodzą z wypowiedzi pracownic hoteli.
Jacek Piasta

© 2009-2017 Hotelarstwo. Istnieje od wieków.
Projekt & cms: www.zstudio.pl
Newsletter: