Hotelarstwo
Dzisiaj jest: Niedziela, 19 Listopad 2017, imieniny Elżbiety i Seweryna
Szukaj w serwisie:    

Od hoteli reglamentowanych do... dziś

W styczniu 1990 roku pierwszy z zagarniętych przez państwo w latach 50. hoteli wrócił do właścicieli. Tę datę przyjmuje się za symboliczny początek nowej ery w polskim hotelarstwie. Trwa ona już od dwudziestu lat, mimo przeplatania się koniunktury z okresowymi kryzysami, przejdzie kiedyś do historii jako czas odrodzenia, doganiania świata i dynamicznego rozwoju branży noclegowej w naszym kraju.
Dziś pewnie trudno już w to uwierzyć, ale niewiele ponad 20 lat temu hotele w Polsce były „towarem” reglamentowanym. Zresztą ówczesne władze mało czego nie reglamentowały. Na
kartki było nie tylko mięso, ale i słodycze, papierosy, alkohol, a nawet samochody. Z przydziału otrzymywało się mieszkanie, a według „uznania” urzędników paszporty. A hotele? Tu reglamentacja była podwójna. Od lat 50., kiedy upaństwowiono lub uspołeczniono niemal wszystkie większe obiekty noclegowe, przekazując je w ręce przedsiębiorstw państwowych, władz miejskich i organizacji, hoteli prywatnych niemal nie było. W praktyce praw pozbawiono właścicieli obiektów oferujących więcej niż 15 miejsc noclegowych. I to jest pierwszy aspekt reglamentacji.
Hotele Towarzysza Wiesława
W roku 1960, na 494 hotele funkcjonujące w Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, którą wówczas kierował sekretarz partii Władysław Gomułka, pseudonim „Wiesław”, zaledwie 77 z nich (15,6 proc.) znajdowało się w rękach prywatnych. Były to obiekty małe, które według danych GUS dysponowały 984 miejscami noclegowymi, co dawało im jedynie 7,2-proc. udział w liczącej 26,5 tys. liczbie łóżek dostępnych w hotelach. W roku 1970, a więc w okresie „schyłkowego Gomułki” udział hoteli prywatnych w ogólnej liczbie hoteli zmniejszył się do 8,6 proc. 15,2 proc. hoteli należało do sektora spółdzielczego, zaś 76,2 proc. trzymało w swych rękach państwo.
Drugi aspekt to mała dostępność hoteli dla obywateli, a szczególnie mieszkańców miast (obostrzenia meldunkowe), w których były zlokalizowane. Swoje robił też nieustanny brak wolnych pokoi i ceny. Z hoteli korzystały za to „osoby w delegacji”, a z najlepszych obiektów, którymi zarządzał Orbis, prawie wyłącznie cudzoziemcy. Był to więc najbardziej pożądany przez dzisiejszych menedżerów gość „biznesowy”, tylko że zasady gospodarki socjalistycznej sprawiały, że hotele jakoś rzadko „wychodziły na swoje”.
Wbrew ustrojowi
Hotelarstwo oczywiście się rozwijało, chociaż niejako wbrew ustrojowi, który początkowo uznawał, że nie jest ono potrzebne. W latach 70. pojawiły się pierwsze obiekty wybudowane w zagranicznym standardzie, przez zagraniczne firmy i działające pod zagranicznymi szyldami, jak Holiday Inn, InterContinetal, Forum czy Novotel. Poluzowanie socjalistycznej doktryny w polityce i gospodarce zaowocowało powolnym odrodzeniem prywatnego hotelarstwa.
Jednak przełomem okazały się dopiero zmiany polityczno-ustrojowe w roku 1989. Pierwszym z „kamieni milowych” było otwarcie w październiku 1989 hotelu Marriott LIM, które zapoczątkowało szerokie otwarcie Polski na świat. Chronologicznie drugim, ale ważniejszym, było uzyskanie pierwszej decyzji o unieważnieniu upaństwowienia hotelu. 15 grudnia 1989 formalnie, a 16 stycznia 1990 roku fizycznie, mecenas Zbigniew Chojnacki, odzyskał hotel Pollera w Krakowie. W tym samym roku do prawowitych właścicieli wróciły m.in. krakowskie hotele: Europejski, Polonia, Polski… W kolejnych latach dawni właściciele, a częściej ich spadkobiercy odzyskiwali swe wyniszczone socjalistyczną gospodarką obiekty. W sierpniu 2005 roku, po najdłuższych chyba, bo trwających 15 lat, zmaganiach reprywatyzacyjnych, spadkobiercy Czetwertyńskich i Przeździeckich, powrócili do warszawskiego Hotelu Europejski. Tylko w budynku hotelu jednocześnie zaprzestano świadczenia usług hotelarskich. To i ironia, i signum temporis, bo żeby działać i rozwijać się, trzeba mieć kapitał. Spółka HESA dysponuje wartym ponad 60 mln zł gmachem, ale kwota ta odpowiada zaledwie czwartej części kosztów potrzebnych do przywrócenia Europejskiemu dawnej świetności.
Rozmontowanie monopolu
Okres ostatnich dwudziestu lat, to czas najbardziej dynamicznych zmian w historii polskiego hotelarstwa. I nie dotyczą one tylko procesu reprywatyzacji i prywatyzacji bazy noclegowej, choć trudno nie wspomnieć o przekształceniach licznych państwowych przedsiębiorstw hotelarskich w spółki prawa handlowego, a przede wszystkim spółki akcyjne. Sztandarowym przykładem jest tu największy operator hotelowy – Orbis SA, który w 1997 roku trafił na Giełdę Papierów Wartościowych, a trzy lata później zyskał partnera strategicznego w postaci firmy Accor. Baza noclegowa – przede wszystkim wypoczynkowa – należąca do dużych przedsiębiorstw państwowych była z nich wydzielana i sprzedawana inwestorom prywatnym. Znaczna jej część działa nadal w postaci wyodrębnionych spółek, jak chociażby notowane również na warszawskiej GPW Interferie.
Hotele prezydenta Wałęsy
Za prezydentury Lecha Wałęsy, w roku 1992 w Polsce funkcjonowały 593 hotele o łącznej liczbie 64,7 tys. miejsc noclegowych. Wśród nich były tylko dwa hotele o standardzie 5 gwiazdek – Marriott i Victoria w Warszawie. W tym okresie udział państwa w ogólnej liczbie hoteli zmalał do 43,3 proc. Sektor spółdzielczy miał 40,7 proc. rynku, zaś w rękach prywatnych znajdowało się już 16 proc. hoteli.
Gorzej wychodziło Państwu, gdy chciało montować spółki hotelarskie, takie jak chociażby Hotele 21 czy tak mało rozwojowe przedsięwzięcia, jak „dwuhotelowa” sieć Investon, należąca do będącej własnością państwa firmy Tonagro SA. Zdecydowanie trafniej wybraną drogą był organiczny rozwój. Przedsiębiorstwo Usług Hotelarskich i Turystycznych w Warszawie, które w wianie od państwa dostało kilka hoteli robotniczych, przekształciło się w sieć obejmującą m.in. 7 własnych hoteli oraz stworzyło największą polską markę hotelową – sieć Start Hotel. W takich rodzimych porozumieniach marketingowych jak Start Hotel czy Polish Prestiże Hotels & Resorts skupionych jest obecnie ponad 8 proc. wszystkich hoteli. A powstają nowe, jak chociażby Polskie Hotele Historyczne, które jako stowarzyszenie, wypracowuje własną strategię promocji, czy własny system rezerwacyjny. Bo pojawienie się takich systemów, w tym przede wszystkim zagranicznych, to kolejna zmiana ostatnich dwudziestu lat. Nie byłoby to możliwe bez upowszechnienia się w obiektach noclegowych komputerów, specjalistycznego oprogramowania, czy wreszcie Internetu. Nowe technologie stały się jednym z narzędzi, ale i przyczyn, głębokich zmian w sposobie zarządzania obiektami bazy noclegowej. To zaś w połączeniu ze wzrostem doświadczenia, doskonaleniem kwalifikacji i wymagań wobec personelu, pozwoliło na podniesienie poziomu obsługi gości w obiektach noclegowych.
Przez rodzimych kapitalistów
Dzięki zastosowaniu nowych materiałów, nowatorskich rozwiązań architektonicznych oraz wprowadzeniu do hoteli nowoczesnej techniki, wyraźnie podniósł się standard funkcjonujących i wprowadzanych na rynek obiektów. Wspomniane zmiany nie byłyby możliwe bez zaangażowania się na polskim rynku hotelarskim kapitału zagranicznego, a przede wszystkim wielu polskich inwestorów prywatnych i instytucjonalnych. Bez tych ostatnich po prostu nie byłoby tego rynku.
RP juz nie ma hoteli
Dziś na polskim rynku działa 1809 hoteli (w tym 36 najwyższej kategorii) dysponujących 158 tys. miejsc noclegowych. W rękach państwa pozostaje nie więcej niż 0,5-proc. hoteli. Bo Rzeczpospolita Polska, nie wliczając domów wypoczynkowych i ośrodków szkoleniowo-wczasowych należących do kancelarii premiera oraz różnych resortów, praktycznie nie ma już hoteli. Pozostało kilka, jak Belwederski, Łazienkowski czy Dom Poselski, zwany „Hotelem Sejmowym”. Hoteli należących jeszcze do spółek z udziałem państwa, jak krakowski PUHiT czy łódzkie Centrum-Hotele, resort skarbu chce się jak najszybciej pozbyć. Sektor spółdzielczy ma 2 proc. spośród funkcjonujących na rynku hoteli. Reszta jest własnością prywatną.
Hotele sieciowe są na każdym rynku niezbędne. Bo wprowadzają kapitał i know how, bo edukują pracowników i gości, bo gwarantują zagranicznych turystów, dając im rękojmię usług świadczonych na znanym im poziomie. Jednak to nie one, ale lokalne hotele w każdym kraju są „solą rynku”. Bo są indywidualne, niepowtarzalne, oddają klimat historyczny i społeczny kraju i narodu, w którym funkcjonują. W końcu, dlatego, że kierują swą ofertę do szerokiego kręgu gości. W Polsce, tylko niespełna 12 proc. hoteli to obiekty sieciowe, czy wchodzące w skład dużych międzynarodowych grup hotelarskich. Reszta to obiekty pojedyncze lub należące do małych, formujących się jeszcze, liczących najczęściej 2-3 hotele grup kapitałowych. Chociaż obecnie jest ich mniej niż pół setki, to wszystko wskazuje na to, że w najbliższych latach to właśnie one będą jednym z najbardziej dynamicznych podmiotów na rynku. Podobnie jak kiedyś pojedyncze hotele należące do Tadeusza Gołębiewskiego, braci Likusów, Małgorzaty Chechlińskiej czy Andrzeja Dowgiałły. Dziś są to już sieci hotelowe: Hotele Gołębiewski i Likus Hotele & Restauracje czy grupy turystyczno-hotelowe jak Grupa Trip i Grupa Anders. Gołębiewski i rodzina Likusów to przedsiębiorcy, którzy prowadząc inną działalność biznesową, pojawili się w branży hotelarskiej inwestując w nią spore sumy i to inwestując z pasją, a nie tylko chęcią zysku. Bo, by odnieść sukces w hotelarstwie, potrzebna jest przede wszystkim pasja. Z pasji do turystyki, która była i jest zasadniczym rodzajem ich działalności, sukces stworzyli Chechlińska i Dowgiałło.
Instytut Hotelarstwa szacuje, że spośród rodzimych inwestorów prywatnych w rynek hotelarski najwięcej, bo ponad 300 mln zł zainwestowali Likusowie, którzy prowadzą obecnie 6 hoteli o charakterze butikowym. W trzy wielkie hotele z rozbudowanym zapleczem konferencyjnym i wypoczynkowym oraz czwarty, który zostanie otwarty wiosną Tadeusz Gołębiewski zainwestował ponad 350 mln zł. Liczba dostępnych pokoi lokuje Hotele Gołębiewski na trzecim miejscu w kraju, tuż za Starwoodem, a przed takimi tuzami jak Radisson, InterContinetal, Marriott czy Hilton. Hotelowe inwestycje Małgorzaty Chechlińskiej (4 obiekty) ocenia się na ponad 250 mln zł, zaś Andrzeja Dowgiałły (3 hotele i czwarty w „drodze”) – na ponad 150 mln zł. Spośród zagranicznych sieci największy kapitał przyciągnęła sieć Starwood. Inwestorzy, którzy zdecydowali się na otwarcie obiektów pod szyldem Sheraton lub Westin wydali na ich budowę ok. 900 mln zł.
Z pasji wychodzi sukces
Spośród sieci krajowych najbardziej, bo do liczby 13 obiektów własnych lub w zarządzaniu, rozwinęła się sieć Qubus Hotel. Inwestycje spółki stworzonej przez Steffena Oaklanda szacuje się na ponad 300 mln zł. W tym czasie dysponująca siecią 63 hoteli Grupa Orbisu wydała na budowę nowych oraz modernizację istniejących już obiektów nie więcej niż 700 mln zł. Kwotami zainwestowanymi w rynek hotelowy można się przerzucać. Na jednych nie zrobi wrażenia 100 czy 200 mln, czyli kwota potrzebna dla wybudowania i wyposażenia dużego obiektu pod klucz i szyld jednej ze światowych marek. Dla innych imponującym wysiłkiem będzie postawienie obiektu za 6 czy 10 mln zł. I słusznie. Bo, jak wspomnieliśmy wcześniej, o sukcesie w tej branży nie decydują tylko pieniądze, ale i pasja, zaangażowanie i praca. Dla tych inwestorów, którzy nie chcą rozwijać się pod własnym szyldem, którzy widzą w hotelarstwie mniej pasji, a chcą zobaczyć więcej pieniędzy, pojawiły się rozwiązania takie jak zarządzanie wybudowanym hotelem przez „markową” sieć lub franczyza hotelowa. Dla jednych jedynym wymiarem sukcesu jest Chechlińska czy Dowgiałło, dla innych – tacy jak Andrzej Bartkowski i Jerzy Hulewicz, którzy najpierw stworzyli biuro Mazurkas Travel, a potem wybudowali obecny hotel Best Western. Albo państwo Małgorzata i Mirosław Tusznio, którzy prowadząc biuro Euro-Tour Sport & Travel, wybudowali Zespół Dworski Sarmata w Sandomierzu. Dla jeszcze innych sukcesem jest praca w hotelu na stanowisku menedżerskim lub sam fakt… posiadania pracy w hotelu. Wydaje się, że każdy kto chce znajdzie sobie na tym rynku miejsce, bo to rynek jeszcze otwarty, bo jeszcze wszystko przed polskim hotelarstwem. I nie ma się co martwić, pracy starczy na nim na następne lata, na dziesiątki i setki lat.
Andrzej Szafrański

NAJWIĘKSZE GRUPY HOTELOWE W POLSCE 2010 – miejsca:  1-25.

MiejsceNazwa lub właścicielLiczba hoteliLiczba pokoiMarkiTeren działaniaUwagi
1.Orbis S.A.6311 882Orbis Hotels (16), Sofitel (3), Mercure (13), Novotel (13), Ibis (10), Etap (8)Cała Polska, ze szczególnym uwzględnieniem miast wojewódzkich, siedzib województw po reformie administracyjnej 1976 r. oraz miejscowości wypoczynkowychW skład grupy Orbis wchodzi 55 własnych hoteli, 6 w leasingu i 2 w zarządzaniu; spółka zarządza również hotelem Novotel na Litwie. W tym roku, grupa zamierza zaoferować do sprzedaży co najmniej 2 obiekty. Przybędzie natomiast Ibis w Toruniu (110 pokoi).
2.Ogólnopolska Spółdzielnia Turystyczna GROMADA191943GromadaPrzede wszystkim - Polska centralna, wschodnia i północna. Ponadto dwa obiekty są zlokalizowane poza granicami – w Niemczech i RPA.W Krakowie zostanie oddany wybudowany przez China Overseas Engineering Corporation obiekt o 300 pokojach i standardzie 5*. Sieć dysponuje także 3 ośrodkami wczasowymi – 296 pokoi.
3.Starwood Hotels&Resorts Worldwide61518Sheraton (4), Westin (1), Le Meridien (1)Warszawa, Kraków, Poznań, SopotW Tałtach pod Mikołajkami na Mazurach ma powstać 5*hotel Sheraton. Otwarcie planowane jest na rok 2012.
4.Hotele Gołębiewski31434GołębiewskiBiałystok, Mikołajki, WisłaW I poł. roku w Karpaczu ma zostać otwarty 4 obiekt  sieci – 659 pokoi.
5.Qubus Hotel Management131339QubusGliwice, Głogów, Gdańsk, Gorzów Wielkopolski, Katowice, Kielce, Kraków, Legnica, Łódź, Wałbrzych, Wrocław, Zielona Góra, Złotoryja11 obiektów własnych i 2 w zarządzaniu. W tym roku sieć powinna powiększyć się o obiekt w Bielsku-Białej - 120 pokoi. W tym roku ma rozpocząć się budowa obiektów w Poznaniu i Rzeszowie.
6.Vienna International Hotelamanagement51282Andels, nazwy własneObiekty są zlokalizowane w Warszawie, Krakowie, Łodzi i MiędzyzdrojachW br. sieć zamierza otworzyć hotel angelo w Katowicach.
7.The Rezidor Hotel Group
 
61426Radisson, Park InnKraków, Szczecin, Warszawa, Wrocław, GdańskW Poznaniu rozpoczęto budowę kolejnego obiektu.
8.Grupa Hotelowa Wojskowej Agencji Mieszkaniowej161148Nazwy własne lub Hotele 21Miasta wojewódzkie i dawne miasta garnizonoweW skład grupy wchodzą też 2 obiekty nieskategoryzowane – 111 pokoi  Obecnie mówi się o wyprzedaży części obiektów
9.InterContinental Hotel Group41147
811 – bez HI/W-a
InterContinental, Holiday Inn, Express by Holiday InnWarszawa, Kraków, JózefówW styczniu 2009 ubyły hotele w Gdańsku i Wrocławiu. W styczniu br. skończyła się licencja dla Holiday Inn Warszawa. W Bydgoszczy HI – 4 gwiazdki 138-pokoi, w lecie br.
10.PUHiT Warszawa71096Start HotelWarszawa, KrakówPUHiT jest właścicielem marki Start Hotel oraz 3 innych obiektów noclegowych – 388 pokoi
11.Groupe du Louvre101005Campanile (8), Kyriad Prestige (1), Premiere Classe (1)Katowice, Kraków, Lublin, Łódź, Poznań, Szczecin, Warszawa, WrocławWspólnie z Warimpexem Grupa planuje budowę kilku kolejnych hoteli ekonomicznych w Polsce wspólnie z Warimpexem.
12.Salvator Hotel System5836Od początku stycznia na podstawie na podstawie umowy franchisingowej z Choice Hotels International obiekty sieci zmieniły nazwy: Hotel System POP i Prestige na Quality, zaś  Grand Baltic na Clairon Hotel Grand Baltic Resort&Spa.Kraków, Poznań, Wrocław, DźwirzynoSpółka wstrzymała budowę 3 obiektów – 2 w Warszawie i 1 w Zakopanym. Nowych inwestycji raczej nie planuje.
13.Grupa TRIP4800Nazwy własne zostaną w tym roku poprzedzone przedrostkiem Grupa TripZakopane, OssaGrupa nie planuje na razie kolejnych inwestycji.
14.Marriott International2740Marriott, Courtyard by MarriottWarszawaW tym roku powinna się rozpocząć budowa hotelu przy lotnisku w Warszawie. Obiekt ma zostać ukończony w roku 2012 pod marką Marriott Renaissance.
15.Best Western International6701Best Western, Best Western PremierBiałowieża, Białystok, Kraków, Ożarów Mazowiecki, Wrocław, ZakopaneW pierwszej połowie roku zostanie otwarty kolejny obiekt sieci w Katowicach – 168 pokoi. Na początku stycznia z sieci wystąpił Mazurkas w Ożarowie – 158 pokoi.
16.Centrum Hotele4583Nazwy własneŁódźW skład przedsiębiorstwa wchodzi również Polonia Palast, który nie jest jeszcze skategoryzowany. Łącznie CH mają 960 miejsc, w tym niespełna 800 w hotelach.
17.Holding Liwa6529Nazwy własneKraków, Katowice, Łódź, WrocławHotel Grand w Łodzi znajduje się w remoncie i rozbudowie, bez wyłączania z eksploatacji. Spółka nabyła gmach Prudential w Warszawie, w którym przed rokiem 2012 powstanie hotel.
18.Hotele Warszawskie Syrena3507Nazwy własneWarszawaObiekty oferują ok. tysiąca miejsc noclegowych.
19.Diament7483DiamentGliwice, Katowice, Ustroń, Wrocław, ZabrzeSpółka planuje ekspansję w Krakowie, Łodzi i Poznaniu. Kończona jest rozbudowa hotelu w Katowicach – z 99 do 186 pokoi. Nowe 87 pokoi powinno zostać oddane w marcu br.
20.JW. Construction5479Hotel 500Cieszyn, Stryków, Święta Lipka, Tarnowo Podgórne, ZegrzeJW. Construction zamierza wybudować nowy obiekt w Krynicy Zdrój.
21Elbest3414Nazwy własneBełchatów, Krynica-Zdrój, MiędzyzdrojeSieć posiada także obiekt nieskategoryzowany, w sumie dysponuje tysiącem miejsc noclegowych
22.Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze6
 
391
 
Hotele i pozostałe obiekty występują najczęściej pod nazwami własnymi, lub określeniem rodzaju obiektu z rozszerzeniem PTTKKraków, Pszczyna, Słupsk, Stargard Szczeciński, Ustrzyki Górne, Zakopane,
 
PTTK jest też właścicielem ok. 170 innych obiektów noclegowych zlokalizowanych w 150 miejscowościach.
23.B&D Hotels Best Eastern3375Best EasternOlsztyn, Poznań, WrocławObiekty mają ok. 700 miejsc noclegowych.
24Efekt Hotele2351Best Western, Express by Holiday InnKrakówKażdy z hoteli działa w ramach innej spółki.
25.Europejski Fundusz Hipoteczny4341Nazwy własne
© 2009-2017 Hotelarstwo. Istnieje od wieków.
Projekt & cms: www.zstudio.pl
Newsletter: