Hotelarstwo
Dzisiaj jest: Wtorek, 18 Czerwiec 2019, imieniny Marka i Elżbiety
Szukaj w serwisie:    

Umyć ręce w hotelu jak na wycieczkowcu  2019-04-17

Umyć ręce w hotelu jak na wycieczkowcu Oszczędne gospodarowanie wodą: uzyskiwanie jej i zużycie na dużych statkach wycieczkowych, należy do ważnych kwestii z punktu widzenie ekonomiki tej działalności i bezpieczeństwa zarówno podróżujących i wypoczywających turystów jak i licznej załogi. Na równi z niedopuszczeniem np. do epidemii. Bo choć oczywiście wokół jest w bród wody słonej, to nie o nią przecież chodzi ...

Wynalazek z wojska do cywila
To między innymi na potrzeby dużych statków wycieczkowych pływających w kilkutygodniowe rejsy - z wojska i szpitalnictwa do 'cywila' - trafiła technologia 'mycia rąk' bez wody. Mycia rąk, czyli de facto ich dezynfekcji. Światowa Organizacja Zdrowia publikuje dane z których wynika, że 80 procent wszystkich infekcji spowodowane jest przez bakterie i wirusy, które przenosiły na niemytych dłoniach.
Wynaleziona ne potrzeby wojska i szpitali technologia bezwodnego mycia czyli dezynfekcji rąk specjalnymi środki - po niewielkich modyfikacjach - trafiła na rynek cywilny. W odróżnieniu od swoich wojskowych i szpitalnych pierwowzorów cywilne płyny: ładnie pachną, nawilżają i pielęgnują dłonie. Bo stosowany w tych środkach wysokoprocentowy alkohol skórę dłoni wysusza. Co więcej, przy dobrych środkach na dłoniach nie pozostaje nieprzyjemne uczucie kleistości rąk.

No i oszczędzamy wodę
Wychodzący z konferencji na przerwę jej uczestnicy nie muszą grupowo okupować hotelowych toalet. Ci którzy tylko chcą umyć ręce - mogą skorzystać z równie skutecznej a szybszej ich dezynfekcji. Podobnie przy powrocie do hotelu z plaży, czy przed wejściem do hotelowej restauracji czy klubu.
W takich miejscach: w lobby recepcji, w foyer sal wielofunkcyjnych, przy pokoju zabaw, przy wejściu do restauracji, klubów itp. instalowane są dozowniki z przyjemnie wyglądającymi pachnącym płynem de facto biobójczym.

Okropne, szpitalne dozowniki?
Żaden szanujący się obiekt hotelowy, kongresowy, wczasowy - analogicznie jak statek wycieczkowy - nie zaakceptuje szpitalnie wyglądających dozowników. Wygląd musi być przyjemny, bezpiecznie i miło się kojarzący. A idealnie: by dozownik nie był mocowany na stałe do ściany a by dało się go ustawiać czy to na stole, czy w formie wolnostojącej.
Wówczas w obiekcie dozowniki do dezynfekcji można stawiać tam, gdzie akurat są potrzebne.
No i żeby dozownik nie miał żadnych przycisków, dźwigni czy wajch - niczego co trzeba dotykać, by 'umyć ręce'.
Ot, podkładamy dłonie, a czujnik robi resztę. A cała operacja ma przebiegać bezgłośnie, czyli dyskretnie.
Z pożytkiem dla gości hotelowych i klientów a także dla hotelu, w wyniku mniej oblężonych toalet i mniejszego zużycia wody, mydła i ręczników.

A kto to w ogóle stosuje?
Globalne korporacje hotelowe jak Accor czy Hilton w swoich obiektach, by wymienić wyłącznie marki hotelowe. Bo poza tym np. także Google w swoich budynkach na całym świecie, czy Unilever i Nestle. W Polsce pojawiają się także pierwsze instalacje w niezależnych obiektach hotelowych.

A ile to kosztuje?
Wyliczenia ze statków wycieczkowych powszechnie stosujących te rozwiązania mówią, że jednorazowe 'umycie rąk' to koszt 1do 1,5 eurocenta, czyli między 5 a 7 groszy od osoby. Analizy 'lądowe', czyli w hotelach które to rozwiązanie zaczynają stosować, potwierdzają ten poziom kosztów jednostkowych. Co jest nie do osiągnięcia przy klasycznym skorzystaniu z umywalki, wody, mydła i suszarki lub papierowych ręczników.
Hotelarze ceniący sobie optymalizację kosztów, nawet pozornie niewielkich - warto by zainteresowali się tym rozwiązaniem, które nie wyeliminuje hotelowych, ogólnodostępnych łazienek, ale może widocznie wpłynąć na obniżenie kosztów w zakresie utrzymania ogólnodostępnej higieny.

(jp)

Dozownik na stół
Dozownik wolnostojący
Dyrektor marketingu Germstar, pan Maciej Medyński przy jednym ze swoich urządzeń
© 2009-2019 Hotelarstwo. Istnieje od wieków.
Projekt & cms: www.zstudio.pl