Hotelarstwo
Dzisiaj jest: Poniedziałek, 16 Wrzesień 2019, imieniny Edyty i Kornela
Szukaj w serwisie:    

Polska rozwija się hotelarsko. To już II etap.  2019-03-16

Polska rozwija się hotelarsko. To już II etap.
Fot. AdobeStock
Od II kwartału 2016 roku trwa w naszym kraju boom inwestycji hotelowych. To de facto II etap rozwoju krajowego rynku usług noclegowych. Polski rynek rozwija się według modelu powielającego się na całym świecie: po centrach największych i najważniejszych w danym kraju miast + po destynacjach najatrakcyjniejszych turystycznie - przychodzi czas na wypełnienie obiektami noclegowymi pozostałej części mapy danego kraju. A determinantą jest trwający rozwój gospodarki danego kraju. Rozwija się gospodarka i są perspektywy a do tego zamożnieje społeczeństwo - to postępuje rozwój bazy noclegowej.
 
Znikają 'białe plamy'
Hotele i obiekty noclegowe powstają w obszarach dotychczas stanowiących 'białe plamy' na hotelarskiej mapie Polski, o przepięknych atrybutach przyrodniczych a zagospodarowanych dotychczas przez tzw. bieda-kurorty: kwatery u gospodarzy na prywatnych posesjach, nieliczne domki wakacyjne, niekiedy post-socjalistyczny ośrodek wczasowy czy przystań PTTK.
 
Przykładem wkraczania profesjonalnego hotelarstwa na nowe geograficznie obszary jest otwarty w maju 2018 roku czterogwiazdkowy hotel M Club w Gudowie nad jeziorem Lubie na pojezierzu drawskim w woj. zachodniopomorskim.
I modernizujące się oraz rozbudowujące zaplecza noclegowe nad licznymi w Polsce a pomniejszymi, lokalnymi pojezierzami. Polacy rok-do-roku coraz więcej pieniędzy przeznaczają na wypoczynek, coraz chętniej wybierają pobyty w kraju ale mają coraz wyższe wymagania i oczekiwania - stąd zapotrzebowanie na nowe i nie-byle-jakie obiekty noclegowe. Rozbudowują się więc działające od kilku, kilkunastu lat trzy-, czterogwiazdkowe hotele, projektują się i budują nowe.
 
Zagęszcza się struktura powiatowa
Drugim nurtem rozwoju krajowego hotelarstwa jest zagęszczająca się struktura hoteli w miastach powiatowych ale także dużych miastach wojewódzkich.
W Warszawie, w wyniku realizowanych i planowanych inwestycji hotelowych różnych kategorii - liczba pokoi hotelowych podwoi się w stosunku do stanu z 2015 roku. Fenomen Warszawy tłumaczy się poziomem nasycenia pokoi jakie jest w Berlinie i innych, dużych stolicach europejskich.
Znacznie bardziej interesujący jest jednak rozwój hoteli w miastach powiatowych, które dotychczas bazowały na obiektach noclegowych w sąsiednich miastach, do których dojazd samochodem zajmował 30-40 minut.
Jeszcze dekadę temu nie było to barierą rozwoju dla miasta powiatowego. Obecnie coraz częściej samorządy poszukują inwestorów na 'hotel-miejski biznesowy', bo brak trzygwiazdkowego hotelu w ofercie miasta ogranicza im szanse na pozyskiwanie inwestorów gospodarczych i jest barierą rozwoju przedsiębiorczości.
 
Koniec szaleństwa 'aparthoteli'
Główną falę budowania budynków nad polskim morzem i w górach i sprzedawania tego produktu jako 'aparthotel' mamy w Polsce za sobą. Inwestycje o tym charakterze są i będą obecne w przestrzeni usług noclegowych - ale dynamika przyrostu pokoi hotelowych oferowanych w tym segmencie nigdy już nie będzie taka jak w ostatnich 10 latach. Boom mamy za sobą. A wielkie kłopoty a w efekcie konflikty między operatorami 'aparthoteli' a wspólnotami mieszkaniowymi lub spółdzielniami lokatorów - właśnie trafiają do polskich sądów w formie pozwów. Pierwsze sprawy już się toczą. I nie należą do łatwych. Niewypłacanie należnych profitów, niezgodność deklaracji z rzeczywistością, licha techniczna jakość budynków, pierwsze upadłości operatorów - to nie służy opinii o tym produkcie inwestycyjnym.
Wciąż będą chętni na 'apartament nad morzem z gwarantowaną stopą zwrotu', ale to już nie ta skala inwestycji, którą szacuje się na nawet dziesięciokrotnie mniejszą niż w szczytowym okresie rozwoju budownictwa apart-hotelowego.
 
Brakuje profesjonalistów od zarządzania hotelami
Ciekawym skutkiem galopującego rozwoju krajowego hotelarstwa jest dramatyczny brak profesjonalnie wykształconych menedżerów hotelarstwa z kilkunastoletnią praktyką w prowadzeniu średnich i dużych obiektów hotelowych. Ludzi znających zarówno specyfikę i meandry codziennej pracy operacyjnej wszystkich służb i pionów hotelu, jak i swobodnie poruszających się na poziomie decyzji z zakresu zarządzania strategicznego i planowania w perspektywie kilkuletniej.
Dobrze wykształconych profesjonalistów z udokumentowaną sukcesami kilkunastoletnią praktyką w najbardziej pożądanym przez właścicieli przedziale wieku: 40-50 lat nie ma w Polsce zbyt wielu.
 
A kelnerów, recepcjonistów, kucharzy i pokojowych także brakuje. Choć nie każdemu i nie wszędzie.
Ci właściciele hoteli, którzy nie przegapili zmian na rynku pracy, zainwestowali w podwyżki wynagrodzeń personelu i podniesienie kwalifikacji poprzez szkolenia dla wzrostu wydajności - ze spokojem patrzą na nadchodzący sezon.
(Jac)
 
 
 
 
© 2009-2019 Hotelarstwo. Istnieje od wieków.
Projekt & cms: www.zstudio.pl