Hotelarstwo
Dzisiaj jest: Niedziela, 19 Listopad 2017, imieniny Elżbiety i Seweryna
Szukaj w serwisie:    

Sezon już jutro a pokoje puste? Trzy rzeczy, które jeszcze możesz zrobić.   2017-05-11

Sezon już jutro a pokoje puste? Trzy rzeczy, które jeszcze możesz zrobić.
Fot. mw
Sezon letni, to tradycyjny okres żniw dla wszystkich hoteli z programem wypoczynkowym oraz spa, dla domów wczasowych i wypoczynkowych i czas posuchy dla obiektów zlokalizowanych w większości dużych miast. W lipcu i sierpniu wykorzystanie pokoi w hotelach jest zwykle o 5-6 proc. wyższe niż średnia z całego roku. W przypadku obiektów takich jak domy wczasowe, czy wypoczynkowe wykorzystanie miejsc jest wyższe o 25-30 proc., niż średnia z roku. Nie oznacza to, że oczywiście, że wszystkim obiektom należącym do wymienionych kategorii powinno przybyć po równo. Najlepsze hotele nad morzem, w górach, czy na pojezierzach mogą odnotowywać w tych miesiącach niemal 100-proc. wykorzystanie pokoi, natomiast inne, położone często po sąsiedzku, zastanawiać się dlaczego ten sezon jest tak kiepski?
Na takie zastanawianie zawsze przyjdzie czas. Lepiej zastanowić się co można jeszcze zrobić, gdy sezon już jutro a na lipiec i sierpień mamy zarezerwowane nie więcej niż 15-20 proc. pokoi, czy miejsc.
Po pierwsze: szczegółowo przejrzyj co, jak i w jakich cenach sprzedajesz.
Jeżeli jeszcze masz wolne miejsca w lipcu i sierpniu to w terminach tych zrób jedną z dwóch rzeczy: dołóż coś ekstra do oferty lub obniż jej cenę. Ale pamiętaj, że obniżenie ceny to ostateczność wręcz desperacja, bo trudno Ci będzie za rok wrócić do cen sprzed obniżki. Więc lepiej dołóż: ognisko z pieczeniem kiełbasek, wycieczkę po mieście, okolicy, regionie, bezpłatny wstęp do atrakcji turystycznej, być może bezpłatny parking albo korzystanie z rowerów czy sprzętu wodnego lub gratisowe masaże. Pozostawiając cenę – dołóż w jej ramach świadczeń, które otrzyma klient.
Ale, nie musisz tego robić każdemu i do wszystkich niesprzedanych pokoi czy domków. Określ dokładnie w jakich terminach w cenie są zawarte dodatkowe świadczenia. Możesz je „dać” np. dopiero przy pobytach dłuższych niż trzydniowe. To Ty ustalasz warunki. W informacjach podkreślaj, że jest to oferta specjalna, że dajesz ekstra świadczenia wyjątkowo, że to wyjątkowa okazja. Podkreślając to masz możliwość za rok, gdyby sprzedaż standardowej oferty szła zadowalająco, nie powtarzać dokładania dodatkowych elementów oferty by ją sprzedać.
Nie zapominaj, że w efekcie tego co proponujesz na rynku powinieneś połączyć dwa cele: podniesienie sprzedaży noclegów i uniknięcie bankructwa. To co robisz musi się opłacać. Więc możesz wprowadzić kolejny warunek: w danym terminie sprzedajesz tylko 50 proc. pozostałych Ci wciąż wolnych pokoi z dodatkowymi świadczeniami. Podkreśl to, że „ostatnie pokoje z takim pakietem specjalnych atrakcji w cenie”, że „decyduje kolejność dokonywania rezerwacji i data wpłaty zaliczki”. Zachęć do rywalizacji i szybkich decyzji zakupowych. Ale pamiętaj, że pokoje, łóżka czy domki nie sprzedane danej doby przepadają bezpowrotnie i są już tylko kosztem, a Ty straciłeś szansę na przychód z ich wynajmu. 
Po drugie: wzmocnij tam swoją promocję oraz przeanalizuj skąd otrzymujesz rezerwacje, z jakich kanałów dystrybucji: portali rezerwacyjnych, internetowych portali prezentacyjnych, własnej strony www? Skąd bierze się najwięcej klientów, z jakich kierunków?
Poświęć czas na przejrzenie własnej oferty w Internecie, poszukaj jej, myśl jak klient! Nie wpisuj w Google nazwy własnego ośrodka i nazwę miejscowości. Przy takich kryteriach zawsze będziesz miał wysoką lokację w wynikach wyszukiwania. Wpisz np. „urlop na mazurach” i przejrzyj wyniki. Czy Twój obiekt jest w wynikach wyszukiwania na pierwszej stornie? No, może być na drugiej. Ale nie dalej.
Nie ma go? Takie testy powinieneś zrobić zimą! Twoi potencjalni klienci tak szukają miejsc na wakacyjne wyjazdy i urlopowe pobyty: „wakacje na mazurach”, „domek nad morzem”, „wczasy nad morzem”, „nocleg w Krakowie”, „noclegi w Zakopanem”, „gospodarstwo agroturystyczne nad Biebrzą”. To są hasła wpisywane w wyszukiwarki internetowe.
Przejrzyj wyniki wyświetlane po każdym z zapytań, które określa oferowany przez Ciebie sposób wypoczynku. Spisz adresy stron z pierwszych 20 wyników. Z pewnością będą tam portale rezerwacyjne lub prezentacyjne. Czy oferta Twojego obiektu jest obecna na większości z nich? Jeśli nie, to jak chcesz dotrzeć do swoich potencjalnych klientów?
Obejrzyj każdy z portali, czy są tam Twoi konkurenci? Czy jesteś Twój obiekt? Jak wygląda cenowo i jakościowo na tle ofert konkurencyjnych. Pamiętaj, że dzięki Internetowi potencjalni klienci zachowują się tak jak Ty tzw. porównują oferty i wyszukują te oferujące najlepszy stosunek ceny do tego co się za nią otrzymuje. Nie jest prawdą, że najlepiej sprzedają się najtańsze oferty. Najlepiej sprzedają się te, w których za określoną cenę, którą na wypoczynek może przeznaczyć klient, otrzyma on najwięcej.
Więc co oferujesz? Czy prezentacja oferty jest czytelna i zrozumiała? Czy zdjęcia zachęcają do jej nabycia? Czy oddają to, co oferuje Twój obiekt?
Czy Ty sam zdecydowałbyś się na ofertę swojego obiektu opierając się na prezentacji z Internetu?
Po trzecie: niech Twoi znajomi przy Tobie zadzwonią do recepcji. I niech „na głośno mówiącym” porozmawiają z recepcjonistką, jak potencjalni klienci. Sprawdź, czy to przypadkiem Twoja recepcja nie sprawia swoją postawą, tym co i jak mówi, że wciąż jeszcze masz wolne w miejsca w to lato.
JP
© 2009-2017 Hotelarstwo. Istnieje od wieków.
Projekt & cms: www.zstudio.pl
Newsletter: